Nie wszystko jest możliwe. Wywiad dla Magazynu Presto.

Upłynęło już sporo czasu od kiedy na zaproszenie Magazynu Presto udzieliłem wywiadu o granicach, których doświadczają ludzie w relacji z innymi, przestrzenią i samym sobą. Rozmowa była dla mnie inspirującą okazją do zastanowienia się nad limitami, stawianym nam przez otaczający nas świat, a także sposobami w jaki je pokonujemy. Wywiad przeprowadzała ze mną Vanessa Rogowska, całość rozmowy można przeczytać w numerze # 26 Presto. Muzyka Film Sztuka z listopada 2019 r., a fragmenty prezentuję poniżej.

Vanessa Rogowska: W jaki sposób konstytuują się nasze granice ?

Maciej Mackiewicz: To proces, który zachodzi w trakcie rozwoju, dorastania. Prawdopodobnie rodzimy się bez świadomości granic, dopiero później musimy się ich nauczyć bądź odkryć. Z istnienia niektórych nie zdajemy sobie sprawy. Dopiero na pewnym etapie naszego rozwoju pojawiają się i nas zaskakują. Na przykład wtedy, kiedy poznajemy drugiego człowieka i nasze pragnienia nie mogą zostać zaspokojone, to nagle orientujemy się, że mamy jakieś granice.

Dlaczego ludzie posiadają różne granice ?

To wynika z naszej tożsamości, tego jak definiujemy siebie i gdzie stawiamy granice. Stajemy się dorośli, kiedy potrafimy je ustalić. Myślę tu o dojrzałości psychologicznej. Zauważamy to wyraźnie już u nastolatków, oni niekiedy w sposób bardzo stanowczy potrafią swojego zdania bronić i podkreślać swoją odrębność.

Czym jest naruszanie czyjegoś terytorium ?

Myśleniem o tym, że ktoś ma podobne granice jak ten naruszający. Zakładaniem, że inni myślą i czują to samo. To jest najprostsza droga do naruszania granic innych ludzi. Kiedy uzmysławiamy sobie, że inni mogą mieć inaczej to zaczynamy się ich pytać czy coś będzie dla nich właściwe, czy nie.

Żyjemy w czasach bez tabu i autorytetów. Czy są jeszcze jakieś granice ?

Są, tylko powinniśmy sobie o nich przypominać. Takim obszarem jest nauka- granice są w niej wyznaczone. My je mozolnie i z wielkim wysiłkiem pokonujemy, ale w temacie chorób czy wyzwań cywilizacyjnych granice odczuwamy silnie. Biologia przypomina nam, że nie wszystko jest możliwe. To nas zatrzymuje i prowadzi do refleksji. To są moim zdaniem dobre granice.

Przywołują w nas pokorę jednak istnieją granice, które bardzo zmieniają życie. Pozytywne jak ta, którą przekraczamy, aby założyć trwały związek. Trudne w akceptacji jak choroba psychiczna, śmierć. Jak wygląda życie po przekroczeniu tych granic ?

Nie wiem czy ważniejsza od faktu przekraczania jest świadomość, że niektórych granic nie można pokonać. Dotyczy to niektórych chorób, które są przewlekłe. Nie jesteśmy w stanie ich leczyć. Jeszcze nie. W niektórych chorobach pacjenci szczególnie konfrontują się z tym faktem. Zadają pytanie, czy zawsze będę się źle czuli, odczuwali lęk. Niekiedy jest to częścią ich życia, rodzajem niechcianego towarzysza. Z punktu widzenia zdrowienia, czy dochodzenia do radzenia sobie w psychoterapii, czasem ważniejsze jest uznawanie, że „to” mam i będzie mi towarzyszyć. Muszę nauczyć się sobie z tym radzić. Przestać myśleć, że nagle zniknie i będę od tego całkowicie uwolniony.

Czyli ważna jest akceptacja.

Tak, choć czytałem niedawno, że podobno jesteśmy jednym z ostatnich pokoleń, które jest śmiertelne. Wciąż trwają prace nad pokonaniem śmierci, a przynajmniej nad wyleczeniem się ze starości. To kuszące i przerażające zarazem, bo upadnie wtedy jedna z podstawowych, definiujących ludzkość granic. Coś do czegoś przywykliśmy od początku istnienia naszej cywilizacji.

Kim będzie taki człowiek ? Niedojrzałym narcyzem ?

Trudno wydedukować jak zachowa się nasza psychika. To jest kolejna granica poznawcza, do której docieramy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. Jak to będzie ? Jak się zachowają nasze umysły ? Nasze ciała będą w dobrej formie, ale reszta pytań należy pewnie do zagadnień psychologii przyszłości, która będzie musiała sobie z tym poradzić.

A skoro rozmawiamy o wyzwaniach to jak oceniasz podbój Kosmosu u jego zarania ? Teraz z perspektywy czasu i zaawansowanej cyfrowej technologii niewyobrażalnym wydaje się fakt wysłania człowieka w Kosmos…Czy to nie była szarża ?

Na pewno była i wymagała od astronautów nieludzkiego wysiłku. Odwagi, którą dziś trudno sobie wyobrazić. Oni nie posiadali takiego komfortu ani wsparcia technologicznego, które mogło im ocalić życie. Dziś astronauta na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ma dostęp do rozmów z własną rodziną, łączność z psychologiem itp. Wtedy, mówiąc oczywiście w pewnym uproszczeniu, astronautów wystrzelono w Kosmos nie wiedząc czy wrócą. Myślę, że w historii ludzkości był to największy podbój do tej pory.

Znane powiedzenie mówi, że człowiek, który wraca z dalekiej podróży jest już innym człowiekiem.
Astronauci po powrocie wiedli bardzo różne życie. Większość z nich rozwodziła się, przeżywali jak Buzz Aldrin depresje, wpadali w alkoholizm. Inni zaczynali malować, nawracali się. Buzz Aldrin nie wiedział co począć z własnym życiem…

Jedną rzeczą są doznania tam w górze, którym już nigdy nic na Ziemi nie mogło dorównać, drugą, że stali się bohaterami świata. Nagły powrót do rzeczywistości, która już tak nie wzmacniała zapewne nie był prosty. Codzienność nie oferuje tylu doznań. To może być wspólne z tym czego doświadczają niektórzy artyści. Grają wspaniały koncert w pełnej sali i schodzą do garderoby czy pustego pokoju w hotelu. A tam czeka na nich cisza i brak oklasków. Może to być przytłaczające. Potrzeba wzmocnień jest szczególną pokusą, alkohol i narkotyki stanowią tego szybki substytut i być może Aldrin temu uległ.
(…) Ludzie nie radzą sobie z nudą, powtarzalnością, bezradnością czy lękiem, które są składnikami życia. A przecież są tak samo naturalne jak jego przyjemne aspekty: euforia, radość, zaciekawienie, pochwała. Żyjemy w dyktaturze tych drugich emocji i oczekujemy, że tylko one będą się nam przytrafiać. Kiedy spotyka nas smutek, opuszczenie, zdrada to nie radzimy sobie z tym. Chcemy żeby było tylko dobrze. „Dopalacz” daje szybki dostęp do sytości. W ten sposób uzależniamy się. Pstryk i mam euforię, kreatywność, a ona, w „czystej” postaci tak nie działa. Olśnienia czy twórczość zdarzają się co jakiś czas. Nie są niekończącym się pasmem.

 

Cały wywiad można przeczytać w numerze # 26 Presto. Muzyka Film Sztuka z listopada 2019 r.
https://prestoportal.pl/presto-26-kosmos

Numery archiwalne: zamowienia@prostoomuzyce.pl
Presto portal: Prostoomuzyce.pl | fb.com/PrestoMagazyn | Instagram: presto_magazyn

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *